Od 28 czerwca 2025 wchodzi w życie zestaw wymagań dostępności, który mocno „wychodzi” poza sektor publiczny i dotyka także biznesu. Jeśli masz stronę lub sklep, to prawdopodobnie choć raz obiło Ci się o uszy: EAA (European Accessibility Act). I pojawia się pytanie: czy dostępność strony po 28.06.2025 dotyczy mojej firmy, czy to temat „dla dużych graczy”?
Ten artykuł jest dla właścicieli firm i osób zarządzających marketingiem — bez prawniczego żargonu. Pokażę Ci prosty test i wyjaśnię, kiedy strona/sklep realnie powinny być dostosowane.
Co to jest EAA i dlaczego wszyscy o tym mówią?
EAA to unijne przepisy, których celem jest ujednolicenie wymagań dostępności dla wybranych produktów i usług na rynku. W skrócie: chodzi o to, żeby osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy mogli łatwiej korzystać m.in. z e-commerce, usług bankowych czy informacji transportowej. Na stronie Komisja Europejska znajdziesz listę kategorii, które EAA obejmuje (np. e-commerce, bankowość, e-booki, usługi transportowe, dostęp do usług audiowizualnych).
W Polska wdrożenie EAA nastąpiło ustawą z 26 kwietnia 2024 r., a jej zasadnicza część zaczęła obowiązywać 28.06.2025.
Czy EAA dotyczy Twojej firmy? Test w 60 sekund
Odpowiedz „TAK/NIE”:
- Czy prowadzisz sklep internetowy (sprzedaż online do konsumentów)?
- Czy oferujesz usługi typu: bankowość konsumencka, e-booki, usługi transportu pasażerskiego (informacja, rezerwacje, bilety), dostęp do usług audiowizualnych?
- Czy Twoja strona/aplikacja jest kluczowym kanałem realizacji usługi (np. zakup, rezerwacja, konto klienta, płatność)?
- Czy sprzedajesz produkty/usługi na rynek Unia Europejska (nawet jeśli firma jest mała)?
Jeśli masz 2 lub więcej „TAK” — warto założyć, że temat Cię dotyczy i zrobić audyt.
Jeśli masz 0–1 „TAK”, to nadal może się opłacać wdrożyć podstawy dostępności (UX, SEO, konwersja), ale obowiązek prawny zależy od zakresu Twoich usług.
Jakie strony i usługi najczęściej „wpadają” pod EAA?
Najczęstszy przypadek w praktyce to e-commerce — sklepy i platformy sprzedażowe. Poza tym EAA obejmuje m.in.:
- e-commerce,
- usługi bankowe,
- e-booki,
- usługi związane z transportem pasażerskim (np. informacja, rezerwacja, bilety),
- dostęp do usług audiowizualnych.
Ważne: EAA to nie „każda strona w internecie”. To przede wszystkim dostępność usług i produktów w określonych kategoriach.
A co z mikrofirmami? (tu wiele osób się myli)
EAA przewiduje wyjątki. Przykładowo mikroprzedsiębiorstwa (mniej niż 10 pracowników i obrót poniżej 2 mln euro) świadczące usługi mogą być zwolnione z części obowiązków.
To nie znaczy, że temat można zignorować „z automatu” — bo dużo zależy od tego, co sprzedajesz i jak (np. sklep internetowy to zwykle obszar, gdzie dostępność szybko staje się praktycznym wymogiem rynkowym, a nie tylko „prawnym straszakiem”).
Co oznacza „dostępna strona” w praktyce?
W praktyce wymagania dostępności są mapowane na standardy techniczne (w Europie bardzo często mówi się o EN 301 549, który szerzej opisuje dostępność ICT i odnosi się do wymagań znanych z WCAG 2.1).
Po ludzku: dostępna strona to taka, z której da się wygodnie korzystać także wtedy, gdy ktoś:
- używa klawiatury zamiast myszki,
- ma słabszy wzrok (kontrast, wielkość tekstu),
- korzysta z czytnika ekranu,
- ma trudność z koncentracją lub czytaniem zbyt złożonych treści.
10 najczęstszych problemów na stronach i sklepach
To są rzeczy, które najczęściej blokują użytkowników (i często psują konwersję wszystkim, nie tylko osobom z niepełnosprawnościami):
- Brak działania strony klawiaturą (menu, filtry, koszyk).
- Słaby kontrast tekstu i przycisków.
- Brak widocznego focusa (nie widać, „gdzie jestem” na stronie).
- Formularze bez jasnych etykiet i komunikatów błędów.
- Placeholder zamiast etykiety (po kliknięciu znika i robi się chaos).
- Nieopisane przyciski/ikony (np. koszyk, lupa).
- Brak tekstów alternatywnych w ważnych grafikach.
- Nagłówki „dla wyglądu”, a nie dla struktury (H2/H3 pomieszane).
- Elementy „tylko kolorem” (np. błąd na czerwono bez opisu).
- PDF-y i regulaminy w formie nieczytelnej (skany, brak struktury).
Jak przygotować stronę do dostępności — bez chaosu
Dobra wiadomość: to nie musi być wielki projekt od razu.
Krok 1: Szybki audyt (1–2h)
- klawiatura,
- formularze,
- kontrast,
- struktura nagłówków,
- kluczowe ścieżki (koszyk, rezerwacja, kontakt).
Krok 2: Quick wins (1–3 dni)
Najczęściej da się szybko poprawić: focus, kontrasty, etykiety formularzy, opisy przycisków, podstawową strukturę treści.
Krok 3: Poprawki „głębsze” (1–3 tygodnie)
Nawigacja, filtry, moduły sklepu, elementy JS, komponenty wtyczek.
Krok 4: Test + dokumentacja
Na koniec robisz testy i spisujesz, co zostało wdrożone (to bardzo pomaga, gdy pojawiają się pytania lub kontrola).
Dlaczego to się opłaca (nawet jeśli „nie muszę”)?
Bo dostępność to często po prostu lepszy UX, a lepszy UX to zwykle:
- więcej zapytań / zakupów,
- mniej porzuconych koszyków,
- mniej „frustracji” w formularzach,
- lepsza czytelność oferty.
I nawet jeśli ktoś przyszedł do Ciebie z reklamy lub polecenia — na końcu i tak liczy się to, czy da się łatwo kupić / wysłać zapytanie.
FAQ
Czy muszę przebudowywać całą stronę?
Najczęściej nie. Zwykle zaczyna się od audytu i poprawek najważniejszych ścieżek (kontakt, zakup, rezerwacja).
Czy EAA dotyczy każdej firmy?
Nie każdej. EAA obejmuje konkretne kategorie produktów i usług (np. e-commerce, bankowość, e-booki, transport, audiowizualne).
Czy mikrofirma jest zwolniona?
Są wyjątki — mikroprzedsiębiorstwa świadczące usługi mogą być zwolnione z części obowiązków, ale warto to sprawdzić w kontekście Twojej działalności.
Podsumowanie
Jeśli prowadzisz sklep online albo Twoja strona jest kluczowym elementem usługi, temat dostępności strony po 28.06.2025 jest realny — i warto podejść do niego praktycznie: audyt → szybkie poprawki → testy.
Jeśli chcesz, przygotujemy dla Ciebie krótki audyt dostępności: wskażemy konkretne błędy, priorytety i plan wdrożenia (bez straszenia, za to z jasną listą „co poprawić i po co”).
