global business people in asia hong kong 2026 01 07 23 21 35 utc

Dostępność strony po 28.06.2025: czy EAA dotyczy Twojej firmy? Prosty test

Spis treści

Od 28 czerwca 2025 wchodzi w życie zestaw wymagań dostępności, który mocno „wychodzi” poza sektor publiczny i dotyka także biznesu. Jeśli masz stronę lub sklep, to prawdopodobnie choć raz obiło Ci się o uszy: EAA (European Accessibility Act). I pojawia się pytanie: czy dostępność strony po 28.06.2025 dotyczy mojej firmy, czy to temat „dla dużych graczy”?

Ten artykuł jest dla właścicieli firm i osób zarządzających marketingiem — bez prawniczego żargonu. Pokażę Ci prosty test i wyjaśnię, kiedy strona/sklep realnie powinny być dostosowane.

Co to jest EAA i dlaczego wszyscy o tym mówią?

EAA to unijne przepisy, których celem jest ujednolicenie wymagań dostępności dla wybranych produktów i usług na rynku. W skrócie: chodzi o to, żeby osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy mogli łatwiej korzystać m.in. z e-commerce, usług bankowych czy informacji transportowej. Na stronie Komisja Europejska znajdziesz listę kategorii, które EAA obejmuje (np. e-commerce, bankowość, e-booki, usługi transportowe, dostęp do usług audiowizualnych).

W Polska wdrożenie EAA nastąpiło ustawą z 26 kwietnia 2024 r., a jej zasadnicza część zaczęła obowiązywać 28.06.2025.

Czy EAA dotyczy Twojej firmy? Test w 60 sekund

Odpowiedz „TAK/NIE”:

  1. Czy prowadzisz sklep internetowy (sprzedaż online do konsumentów)?
  2. Czy oferujesz usługi typu: bankowość konsumencka, e-booki, usługi transportu pasażerskiego (informacja, rezerwacje, bilety), dostęp do usług audiowizualnych?
  3. Czy Twoja strona/aplikacja jest kluczowym kanałem realizacji usługi (np. zakup, rezerwacja, konto klienta, płatność)?
  4. Czy sprzedajesz produkty/usługi na rynek Unia Europejska (nawet jeśli firma jest mała)?

Jeśli masz 2 lub więcej „TAK” — warto założyć, że temat Cię dotyczy i zrobić audyt.
Jeśli masz 0–1 „TAK”, to nadal może się opłacać wdrożyć podstawy dostępności (UX, SEO, konwersja), ale obowiązek prawny zależy od zakresu Twoich usług.

Jakie strony i usługi najczęściej „wpadają” pod EAA?

Najczęstszy przypadek w praktyce to e-commerce — sklepy i platformy sprzedażowe. Poza tym EAA obejmuje m.in.:

  • e-commerce,
  • usługi bankowe,
  • e-booki,
  • usługi związane z transportem pasażerskim (np. informacja, rezerwacja, bilety),
  • dostęp do usług audiowizualnych.

Ważne: EAA to nie „każda strona w internecie”. To przede wszystkim dostępność usług i produktów w określonych kategoriach.

A co z mikrofirmami? (tu wiele osób się myli)

EAA przewiduje wyjątki. Przykładowo mikroprzedsiębiorstwa (mniej niż 10 pracowników i obrót poniżej 2 mln euro) świadczące usługi mogą być zwolnione z części obowiązków.
To nie znaczy, że temat można zignorować „z automatu” — bo dużo zależy od tego, co sprzedajesz i jak (np. sklep internetowy to zwykle obszar, gdzie dostępność szybko staje się praktycznym wymogiem rynkowym, a nie tylko „prawnym straszakiem”).

Co oznacza „dostępna strona” w praktyce?

W praktyce wymagania dostępności są mapowane na standardy techniczne (w Europie bardzo często mówi się o EN 301 549, który szerzej opisuje dostępność ICT i odnosi się do wymagań znanych z WCAG 2.1).

Po ludzku: dostępna strona to taka, z której da się wygodnie korzystać także wtedy, gdy ktoś:

  • używa klawiatury zamiast myszki,
  • ma słabszy wzrok (kontrast, wielkość tekstu),
  • korzysta z czytnika ekranu,
  • ma trudność z koncentracją lub czytaniem zbyt złożonych treści.

10 najczęstszych problemów na stronach i sklepach

To są rzeczy, które najczęściej blokują użytkowników (i często psują konwersję wszystkim, nie tylko osobom z niepełnosprawnościami):

  1. Brak działania strony klawiaturą (menu, filtry, koszyk).
  2. Słaby kontrast tekstu i przycisków.
  3. Brak widocznego focusa (nie widać, „gdzie jestem” na stronie).
  4. Formularze bez jasnych etykiet i komunikatów błędów.
  5. Placeholder zamiast etykiety (po kliknięciu znika i robi się chaos).
  6. Nieopisane przyciski/ikony (np. koszyk, lupa).
  7. Brak tekstów alternatywnych w ważnych grafikach.
  8. Nagłówki „dla wyglądu”, a nie dla struktury (H2/H3 pomieszane).
  9. Elementy „tylko kolorem” (np. błąd na czerwono bez opisu).
  10. PDF-y i regulaminy w formie nieczytelnej (skany, brak struktury).

Jak przygotować stronę do dostępności — bez chaosu

Dobra wiadomość: to nie musi być wielki projekt od razu.

Krok 1: Szybki audyt (1–2h)

  • klawiatura,
  • formularze,
  • kontrast,
  • struktura nagłówków,
  • kluczowe ścieżki (koszyk, rezerwacja, kontakt).

Krok 2: Quick wins (1–3 dni)
Najczęściej da się szybko poprawić: focus, kontrasty, etykiety formularzy, opisy przycisków, podstawową strukturę treści.

Krok 3: Poprawki „głębsze” (1–3 tygodnie)
Nawigacja, filtry, moduły sklepu, elementy JS, komponenty wtyczek.

Krok 4: Test + dokumentacja
Na koniec robisz testy i spisujesz, co zostało wdrożone (to bardzo pomaga, gdy pojawiają się pytania lub kontrola).

Dlaczego to się opłaca (nawet jeśli „nie muszę”)?

Bo dostępność to często po prostu lepszy UX, a lepszy UX to zwykle:

  • więcej zapytań / zakupów,
  • mniej porzuconych koszyków,
  • mniej „frustracji” w formularzach,
  • lepsza czytelność oferty.

I nawet jeśli ktoś przyszedł do Ciebie z reklamy lub polecenia — na końcu i tak liczy się to, czy da się łatwo kupić / wysłać zapytanie.

FAQ

Czy muszę przebudowywać całą stronę?

Najczęściej nie. Zwykle zaczyna się od audytu i poprawek najważniejszych ścieżek (kontakt, zakup, rezerwacja).

Czy EAA dotyczy każdej firmy?

Nie każdej. EAA obejmuje konkretne kategorie produktów i usług (np. e-commerce, bankowość, e-booki, transport, audiowizualne).

Czy mikrofirma jest zwolniona?

Są wyjątki — mikroprzedsiębiorstwa świadczące usługi mogą być zwolnione z części obowiązków, ale warto to sprawdzić w kontekście Twojej działalności.

Podsumowanie

Jeśli prowadzisz sklep online albo Twoja strona jest kluczowym elementem usługi, temat dostępności strony po 28.06.2025 jest realny — i warto podejść do niego praktycznie: audyt → szybkie poprawki → testy.

Jeśli chcesz, przygotujemy dla Ciebie krótki audyt dostępności: wskażemy konkretne błędy, priorytety i plan wdrożenia (bez straszenia, za to z jasną listą „co poprawić i po co”).